wtorek, 3 sierpnia 2010

Chorwacji ciąg dalszy

Kolejny wspaniały i wartym do zobaczenia zakątkiem jest Wyspa Pag z iście księżycowym krajobrazem.  A dlaczego? Ze względu na silne wiatry roślinność ma trudne warunki do utrzymania się. Dzięki temu nasze oczy cieszą się pięknem górzystych skał wpadających do krystalicznego morza. 



Na wyspę można się dostać dzięki połączeniu stałego lądu z wyspą za pomocą mostu i już wtedy wkraczamy w skalne krajobrazy.
Jadąc mostem po lewej stronie pokazują nam się ruiny zamku. Potem jedzie się i jedzie a  życia jakby nie widać. 

Trasa jest bardzo malownicza, nie sposób nie zachwycić się widokami.


Będąc na wyspie koniecznie trzeba zawitać do miasta Pag będącego wizytówką wyspy a idąc za tym centrum turystycznym. Zobaczyć tam można między innymi: pałac książęcy, klasztor, twierdza, barokowe balkony, kamienne herby szlacheckich rodzin. Główny kościół Pagu zachwyca zwiedzających swoją architekturą i licznym eksponatom.  Nazwałabym miasto Pad miastem kremowym, dlaczego?

 
Mianowicie, kto był ten na pewno zauważył budynki, schody, uliczki wszystko zrobione jest z pięknego czystego kremowego kamienia. Ogólne wrażenie to "czystość", która niesie spokój i wprowadza w niesamowity nastrój.
 Jak dla mnie to jedno z najpiękniejszych miast, miasteczek jakie widziałam. Prostota architektoniczna i jasny dobór barw nadawała tworzyła niesamowitą atmosferę. 

Dla relaksu proponuję skorzystać z kąpieli morskiej, niedaleko głównego parkingu znajduje się luksusowy hotel a przed nim stworzona żwirowa plaża z pięknym widokiem na domy mieszkalne o dziwnym wyglądzie.


poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Powitania nadszedł czas

Witam 
Pragnę podzielić się pięknem, które udało mi się zobaczyć.
Na początek pragnę pokazać trochę Chorwacji. Nie znasz języka? Nic nie szkodzi, wystarczy zdawkowa znajomość języka czeskiego, a kto z nas jako dziecko nie oglądał czeskich kanałów?? Oczywiście trzeba uważać bo nie zawsze te same wyrazy mają to samo znaczenie.
W zeszłym roku wraz z rodzinką zakotwiczyliśmy się niedaleko miejscowości zwanej Crikvenica.


Crikvenicę łączy z miejscowościami Selce i Kačjak 8-kilometrowa promenada nadmorska. Jej przejście zajmuje mniej więcej 3 godziny, więc jest gdzie pospacerować.  Warto zajrzeć też do małego oceanarium gdzie nasze dzieci przykleiły się do szyby jednego z akwarium podziwiając m.in. krewetkę i rozgwiazdę. 


Wielkie wrażenie zrobiły na nas urokliwe miasto KRK na wyspie KRK, oraz księżycowa wyspa Pag. 
To kilka słów o wyspie KRK. Prowadzi na nią płatny most, więc  trzeba nastawić się na dodatkowe koszty. Ale warto. 

 Wyspa KRK jest największą wyspą Chorwacji i najbardziej urodzajną. Choć nazwana często jest wyspą zieloną to wybrzeże wschodnie pozbawione jest roślinności ze względu na silne wiatry.
Cudnie jest spacerować wąskimi o dziwo chłodnymi uliczkami, gdy słońce niemiłosiernie pali na otwartej przestrzeni. Miło wspominam czas spędzony w miasteczku, oczywiście zaliczyliśmy tam smakowite lody.
Miasteczko urokliwe tylko trochę tłoczne. Trudno jest tam zaparkować samochód, fakt parkingi są ale za to malutkie i z ograniczeniem czasowym, 
Centrum otoczone jest murami obronnymi, z  których roztacza się niesamowity widok na mały port i zatoczkę.